Wypaczenie apostolstwa

From Opus Dei info

Kto szuka informacji o Opus Dei na oficjalnej stronie internetowej organizacji, zauważy, że nie brakuje tam doniesień o pomocy biednym, niewykształconym, głodnym, imigrantom i ogólnie Trzeciemu Światu. Można wręcz odnieść wrażenie, że duża część wysiłków członków Dzieła koncentruje się na pomocy ludziom w potrzebie. Czy jest to zgodne z prawdą? Czy pomoc bliźnim jest istotną częścią ducha „Dzieła”?

Rozważmy punkt 131 Katechizmu Dzieła i sprawdźmy, jakie miejsce zajmuje w nim miłosierdzie.

„Jakie cnoty muszą praktykować wierni Opus Dei?

Wierni Opus Dei muszą praktykować wszystkie cnoty Boskie (teologalne)[1] i kardynalne, zachowując głęboką świadomość ich Bożego pochodzenia.
Muszą praktykować w sposób szczególny cnoty miłości, pokory osobistej i zbiorowej, pracowitości, posłuszeństwa i uległości, naturalności, szczerości, lojalności, czystości, porządku, oderwania od rzeczy ziemskich, ubóstwa osobistego, umiarkowania, optymizmu, radości, powściągliwości, szlachetności i odwagi.”

Nie ma na tej liście cnót takich, jak hojność, solidarność, miłosna troska, łaskawość, życzliwość, tolerancja, współczucie, wyrozumiałość, itp. Jest wiele innych, które można podzielić na następujące grupy:

  • cnoty związane z obowiązkiem podporządkowania się: pokora osobista i zbiorowa, posłuszeństwo i uległość;
  • cnoty służące do podporządkowania sobie ciała: czystość, porządek, oderwanie od rzeczy ziemskich, ubóstwo osobiste, umiarkowanie, powściągliwość;
  • cnoty przydatne w apostolstwie: naturalność, optymizm, radość, szlachetność i odwaga;
  • cnota miłości przydzielona jest do osobnej kategorii.

Następny punkt katechizmu (nr 132) objaśnia, na czym polega miłość:

Dlaczego wierni Opus Dei muszą w szczególny sposób praktykować cnotę miłości?

Tak jak wszyscy chrześcijanie, wierni Opus Dei muszą praktykować w sposób szczególny cnotę miłości, ponieważ jest ona istotą świętości.

Cnota miłości – miłość do Boga ponad wszystko i do wszystkich dusz ze względu na Boga – zachęca członków Dzieła do poszukiwania Boga we wszystkich kontaktach z ludźmi, w pracy i w wydarzeniach małych lub wielkich dnia powszedniego; zachęca ich, żeby je przemienili w środki uświęcenia się i apostolstwa.

Według Opus Dei wyrażanie miłości do drugiego człowieka nie polega na zaakceptowaniu go takim, jakim jest, ani na wspieraniu go w rozwoju zgodnym z jego osobistymi celami i możliwościami, ani też na zaspokojeniu jego potrzeb materialnych. Miłość polega na zbliżaniu ludzi do Boga. Następny punkt katechizmu (nr 133) jest jeszcze bardziej jednoznaczny:

Jaką cechę ma w szczególności posiadać cnota miłości praktykowana przez wiernych Opus Dei?

Miłość praktykowana przez wiernych Opus Dei zachęca ich do wykorzystania każdej okazji, aby zbliżać dusze do Boga.
Dlatego pierwszym objawem tej miłości będzie apostolstwo poparte modlitwą, przykładem, lojalną i szczerą przyjaźnią, słowem lub radą.

Charakterystyczną cechą miłości praktykowanej przez członków Opus Dei jest więc apostolstwo. Nie jest nią pomoc bezinteresowna. Dalecy jesteśmy od nauczania Benedykta XVI, który w swojej encyklice o miłości podkreśla:

Jak pokazuje przykład dobrego Samarytanina z przypowieści, caritas chrześcijańska jest przede wszystkim odpowiedzią na to, co w konkretnej sytuacji stanowi bezpośrednią konieczność: głodni muszą być nasyceni, nadzy odziani, chorzy leczeni z nadzieją na uzdrowienie, więźniowie odwiedzani itd.[...]
Ponadto caritas nie może być środkiem do tego, co dzisiaj określa się mianem prozelityzmu. Miłość jest bezinteresowna; nie praktykuje się jej dla osiągnięcia innych celów.[2]

Próżno by szukać w Katechizmie Dzieła wzmianki na temat bezinteresownej pomocy bliźniemu.

Czy duchowość Opus Dei można nazywać chrześcijańską?


Dyrektorzy Opus Dei są przekonani, że największą łaską, jaką człowiek może otrzymać po chrzcie, jest łaska powołania do Dzieła, a zachęcanie ludzi do przystępowania do organizacji jest największą przysługą, jaką człowiek może wyświadczyć drugiemu człowiekowi. Dla nich najskuteczniejszym sposobem chrystianizacji świata jest po prostu zwiększenie liczby członków Opus Dei, zwłaszcza numerariuszy. Dlatego nie uważają, że ich prozelityzm jest formą przymusu. Uważają natomiast, że dają każdemu szansę na zbawienie i uczestnictwo w zbawieniu świata. Zdobywanie nowych członków ma poprzedzać nadejście Królestwa Chrystusowego na Ziemi.

Działalność prałatury można zrozumieć wyłącznie w perspektywie prozelityzmu. Jedynym jej celem jest zdobywanie nowych członków i wszystkie jej wysiłki są skierowane na realizację tego celu. Jeśli prałatura zakłada uniwersytet lub szkołę, nie chodzi wcale o to, by zwalczać analfabetyzm. Te inicjatywy mają przede wszystkim służyć zdobyciu nowych numerariuszy. Jeśli uda się zrobić coś dobrego, to jest czynione „przy okazji”, jest skutkiem ubocznym prozelityzmu prałatury.

Dlatego wielu krytyków porównuje Opus Dei do złośliwego raka. Instytucja stała się celem samym w sobie, często ze szkodą dla osób, które nie ulegają jej racjom.




  1. Cnoty, których początkiem, motywem i przedmiotem bezpośrednim jest sam Bóg.
  2. Benedykt XVI, Deus caritas est, nr 31, 02.10.2008.


Poprzedni rozdział Spis treści Następny rozdział
Od spontanicznej pobożności do przestrzegania „planu życia” Byłem w Opus Dei - Fakty, świadectwa, dokumenty Nadużycia w kierownictwie duchowym
Personal tools